Niech Pan zaczyna, generale

Wieści dochodzące z frontu wywołały w dowództwie Armii Krajowej (AK) mieszaninę nastrojów optymizmu i zdenerwowania. Z radością przyjmowano bliską perspektywę wyzwolenia, lecz jednocześnie nie chciano dopuścić, aby Warszawę zajęły oddziały Armii Czerwonej. Polscy komuniści, skupieni w popierany, przez Stalina Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego (PKWN), mogliby przenieść się wówczas z wyzwolonego Lublina do stolicy Polski i objąć rządy. Plany te znalazły potwierdzenie w apelach radiowych płynących 29 i 30 lipca 1944 roku z Moskwy. Wzywały one ludność do walki z Niemcami, u boku prosowieckiej Krajowej Rady Narodowej. Armia Krajowa chciała zaś własnymi siłami wyzwolić Warszawę i powitać nadchodzące oddziały sowieckie w roli gospodarza. Jeszcze rankiem 31 lipca 1944 roku Komenda Główna uznała, że walka nie rozpocznie się 1 sierpnia, mało prawdopodobny wydawał się nawet 2 sierpnia. Jednak wieści przyniesione o godzinie 17 przez dowódcę Okręgu Warszawskiego AK, pułkownika Antoniego Chruściela, zelektryzowały wszystkich. Oficer ten zameldował o dotarciu pierwszych czołgów sowieckich do Pragi. W tej sytuacji generał Tadeusz Komorowski "Bór" podjął decyzję o rozpoczęciu walki 1 sierpnia 1944 r. o godzinie 17.

albania phone card - ząbkowanie - Depilacja Laserowa - Technika grzewcza - części land rover - Piece co - Gry java - marketing sms